Kod kreskowy: jak paczka gumy zrewolucjonizowała handel
26 czerwca 1974 roku w sklepie w Ohio kasjerka zeskanowała paczkę gumy do żucia Wrigley's - i na zawsze zmieniła sposób, w jaki świat liczy, sprzedaje i magazynuje towary. Za tym pozornie prostym wzorem czarnych pasków stoi historia patentu narysowanego na plaży, dwudziestu lat czekania na technologię i rewolucji, bez której żaden dzisiejszy magazyn ani sklep by nie funkcjonowały.
Problem, który dręczył handel przez dekady
Lata 40. i 50. XX wieku to czas, gdy sklepy spożywcze w USA zaczęły rosnąć w rozmiarach, a wraz z nimi rosła liczba produktów na półkach. Kasjerki musiały ręcznie odczytywać ceny i wybijać je na kasie, co przy dużym ruchu oznaczało długie kolejki i częste pomyłki. Właściciele sklepów i hurtownicy mieli jeszcze większy problem - nie istniał żaden szybki sposób, by policzyć, ile towaru faktycznie zostało na stanie.
Już w 1948 roku prezes jednej z sieci spożywczych zwrócił się do politechniki w Filadelfii z pytaniem, czy da się zautomatyzować odczyt cen i stanów magazynowych. Odpowiedź na to pytanie miała nadejść z zupełnie nieoczekiwanego kierunku - z plaży na Florydzie.
Kod Morse'a narysowany palcem na piasku
Student Norman Joseph Woodland usłyszał o tym problemie od kolegi ze studiów i postanowił go rozwiązać. Według legendy, którą sam potwierdzał w wywiadach, rozwiązanie przyszło mu do głowy w 1949 roku na plaży w Miami Beach. Znał doskonale alfabet Morse'a z czasów służby wojskowej, więc gdy zaczął bezwiednie rysować palcem kropki i kreski w piasku, wpadł na pomysł: co jeśli rozciągnąć te kropki i kreski w dół, zamieniając je w cienkie i grube linie?
Wspólnie z kolegą Bernardem Silverem opracowali system, który najpierw miał formę koncentrycznych okręgów - przypominał tarczę strzelniczą i dawał się odczytać z dowolnego kąta. W 1952 roku otrzymali na niego patent USA nr 2 612 994. Problem polegał na tym, że technologia lat 50. nie była gotowa na ich pomysł - dostępne wówczas lampy i skanery generowały tyle ciepła, że potrafiły podpalić kartonowe opakowanie, zanim odczytały kod.
- 1949 - pomysł na plaży, pierwszy szkic koncepcji
- 1952 - patent na kod w kształcie tarczy (bullseye)
- 1969 - Woodland dołącza do IBM i rozwija ideę dalej
- 1970 - powstaje standard UPC (Universal Product Code)
26 czerwca 1974: guma, która zmieniła handel
Przełom nastąpił dopiero wraz z wynalezieniem lasera i miniaturowych komputerów zdolnych przetworzyć odczytany sygnał w ułamku sekundy. Woodland, pracując dla IBM, pomógł dopracować prostokątny wzór kodu kreskowego znany do dziś, a firma NCR zbudowała pierwszy komercyjny skaner.
Historyczny moment nastąpił w supermarkecie Marsh w Troy w stanie Ohio. O godzinie 8:01 kasjerka Sharon Buchanan przesunęła nad skanerem paczkę dziesięciopaku gumy do żucia Wrigley's Juicy Fruit. Skaner odczytał kod, kasa wyświetliła cenę 67 centów - i cała transakcja trwała ułamek czasu potrzebnego wcześniej na ręczne wybicie ceny. Ta paczka gumy trafiła później do Smithsonian Institution jako eksponat historyczny.
Efekt był natychmiastowy i mierzalny. Badania z tamtego okresu szacowały, że automatyczne skanowanie mogło przynieść amerykańskim sklepom oszczędności rzędu kilku miliardów dolarów rocznie - dzięki krótszym kolejkom, mniejszej liczbie błędów kasjerskich i dokładniejszej kontroli stanów magazynowych.
Od sklepu spożywczego do globalnego łańcucha dostaw
Sukces UPC w handlu detalicznym szybko przyciągnął uwagę innych branż. W 1976 roku powstał europejski odpowiednik EAN (obecnie GS1), który dodał dodatkowe cyfry pozwalające zakodować kraj pochodzenia produktu. Kody kreskowe zaczęły trafiać na przesyłki pocztowe, akta szpitalne, bilety lotnicze i części w fabrykach samochodów.
To właśnie logistyka skorzystała na tym wynalazku najbardziej. Magazyny mogły wreszcie prowadzić inwentaryzację w czasie zbliżonym do rzeczywistego, firmy kurierskie zyskały możliwość śledzenia przesyłek krok po kroku, a produkcja przemysłowa - pełną identyfikowalność komponentów. Bez tego niepozornego wzoru pasków trudno wyobrazić sobie dzisiejszy e-commerce, gdzie jedna paczka przechodzi przez kilkanaście skanowań, zanim trafi pod drzwi klienta.
Kody kreskowe w dzisiejszej firmie - nie tylko w sklepie
Choć minęło ponad 50 lat od premiery w Ohio, kod kreskowy wciąż jest fundamentem sprawnego zarządzania zasobami - również w małych i średnich firmach, które wcale nie handlują detalicznie. W dziale IT etykiety kodowe na sprzęcie komputerowym, monitorach czy urządzeniach sieciowych pozwalają błyskawicznie zidentyfikować dany element podczas audytu, serwisu czy wymiany gwarancyjnej.
W ramach usług audytu IT regularnie spotykamy firmy, które nie mają rzetelnej ewidencji posiadanego sprzętu - a to prosta droga do przepłacania za licencje, gubienia się w gwarancjach i nieplanowanych przestojów. Wdrożenie systemu etykietowania i inwentaryzacji sprzętu opartego na kodach kreskowych to jeden z najtańszych sposobów na uporządkowanie infrastruktury IT w firmie.
- Szybka identyfikacja sprzętu podczas przeglądów i napraw
- Łatwiejsze rozliczanie gwarancji i cyklu życia urządzeń
- Precyzyjniejsza kontrola licencji i kosztów IT
- Sprawniejsze przekazywanie sprzętu między pracownikami
| Standard | Rok powstania | Typowe zastosowanie |
|---|---|---|
| UPC | 1970 (USA) | Handel detaliczny w Ameryce Północnej |
| EAN / GS1 | 1976 (Europa) | Handel detaliczny globalnie, logistyka |
| Code 128 | 1981 | Magazyny, transport, oznaczenia przemysłowe |
| QR Code | 1994 (Japonia) | Marketing, płatności, dane 2D o dużej pojemności |
Uporządkuj ewidencję sprzętu IT w Twojej firmie
Nie wiesz dokładnie, ile sprzętu komputerowego posiada Twoja firma i w jakim jest stanie? Zespół NovaSys przeprowadzi audyt i pomoże wdrożyć system inwentaryzacji, który oszczędzi czas i pieniądze.