AWS 2006: jak księgarnia internetowa wynalazła chmurę obliczeniową

W 2006 roku firma znana z sprzedaży książek uruchomiła usługę, która dziś obsługuje większość internetu. Historia powstania AWS to opowieść o przypadkowym odkryciu, że nadmiar mocy obliczeniowej można sprzedawać jak prąd z gniazdka.

Księgarnia z problemem, który znał każdy dział IT

Na przełomie wieków Amazon był przede wszystkim sklepem internetowym z książkami, który rozrastał się w oszałamiającym tempie. Każdy nowy dział - płyty, elektronika, zabawki - potrzebował własnej infrastruktury: serwerów, baz danych, systemów płatności. Zespoły budowały je od zera, bo nie miały innego wyjścia.

Efekt był taki, jaki zna każda firma inwestująca w sprzęt na zapas: serwery kupowane pod szczyt sprzedaży w Boże Narodzenie stały bezczynnie przez resztę roku. Amazon miał ogromne zasoby obliczeniowe, które przez większość czasu się marnowały, a jednocześnie inżynierowie tracili tygodnie na budowanie tej samej infrastruktury od nowa dla każdego nowego projektu.

Pomysł, który wyglądał jak szaleństwo

Około 2003 roku grupa inżynierów, w tym Chris Pinkham i Benjamin Black, zaproponowała coś, co wewnątrz firmy brzmiało jak herezja: skoro Amazon ma nadmiar mocy obliczeniowej, dlaczego nie sprzedawać jej innym firmom, tak jak elektrownia sprzedaje prąd? Zamiast każdego przedsiębiorstwa budującego własną serwerownię, mogłoby ono wynajmować moc obliczeniową na minuty czy godziny.

Pierwszym krokiem było uporządkowanie chaosu wewnątrz samego Amazona - stworzenie standardowych, wewnętrznych usług do przechowywania danych i uruchamiania aplikacji, z których korzystały wszystkie zespoły. Dopiero potem ktoś zadał pytanie: co, jeśli udostępnimy to na zewnątrz?

  • 2006, marzec - start Amazon S3, usługi do przechowywania plików w internecie
  • 2006, sierpień - start Amazon EC2, wynajmu wirtualnych serwerów na żądanie
  • Zespół rozwijający EC2 pracował częściowo w biurze w Kapsztadzie w Afryce Południowej

Od eksperymentu do fundamentu internetu

Na starcie mało kto traktował AWS poważnie. Analitycy pytali, po co księgarnia wchodzi w biznes serwerowy, a konkurencja - w tym Microsoft i Google - dogoniła Amazon w tym segmencie dopiero kilka lat później. Tymczasem startupy takie jak Dropbox, Netflix czy Airbnb budowały całe swoje modele biznesowe właśnie na infrastrukturze AWS, bo pozwalała im rosnąć bez inwestowania milionów dolarów we własne serwerownie.

Przełomowy moment nastąpił w 2008 i 2009 roku, gdy Netflix ogłosił migrację całej swojej infrastruktury do chmury Amazona. To był sygnał dla całej branży, że model chmurowy nie jest ciekawostką, tylko realną alternatywą dla własnych centrów danych, nawet dla dużych, dojrzałych firm.

Dlaczego to była rewolucja właśnie dla małych firm

Przed 2006 rokiem uruchomienie internetowego biznesu wymagało dużego kapitału na start: trzeba było kupić serwery, wynająć miejsce w serwerowni, zatrudnić kogoś do ich utrzymania - zanim jeszcze pojawił się pierwszy klient. Chmura odwróciła ten model do góry nogami.

  • Firma płaci tylko za realnie wykorzystane zasoby, a nie za sprzęt kupiony na zapas
  • Skalowanie w górę i w dół trwa minuty, a nie tygodnie zamawiania i montażu sprzętu
  • Koszt wejścia w cyfrowy biznes spadł z dziesiątek tysięcy złotych do kilkuset
  • Mała firma może korzystać z tej samej infrastruktury co globalne korporacje

To właśnie ta zmiana sprawiła, że dziś nawet niewielka firma z Wrocławia może postawić swój sklep internetowy czy system CRM na infrastrukturze klasy światowej, bez budowania własnej serwerowni.

Chmura dwadzieścia lat później

Dziś AWS obsługuje strony rządowe, banki, platformy streamingowe i miliony mniejszych firm, a rynek chmury publicznej wart jest setki miliardów dolarów rocznie. Konkurencję stanowią Microsoft Azure i Google Cloud, ale to właśnie decyzja sprzed niemal dwudziestu lat, podjęta przez zespół próbujący rozwiązać wewnętrzny problem księgarni internetowej, ustaliła model, z którego korzysta dziś cały świat IT.

Warto pamiętać, że sama chmura to nie magiczne rozwiązanie wszystkich problemów - wymaga przemyślanej architektury, kontroli kosztów i odpowiedniego zabezpieczenia, inaczej łatwo o niekontrolowane wydatki albo lukę bezpieczeństwa.

Infrastruktura IT przed i po erze chmury obliczeniowej
AspektPrzed 2006 rokiemPo wejściu chmury
Start projektuZakup serwerów z góry, tygodnie oczekiwaniaUruchomienie w kilka minut
Model kosztówDuży wydatek inwestycyjny na startOpłata za realne zużycie zasobów
SkalowanieZakup i montaż nowego sprzętuAutomatyczne skalowanie na żądanie
Dostęp dla małych firmOgraniczony przez wysoki koszt wejściaTa sama infrastruktura co duże korporacje

Zastanawiasz się, czy chmura ma sens dla Twojej firmy?

Pomagamy małym i średnim firmom z Wrocławia dobrać i wdrożyć rozwiązania serwerowe oraz hostingowe dopasowane do realnych potrzeb, bez przepłacania za niewykorzystane zasoby.

Sprawdź nasze usługi hostingowe Bezpłatna konsultacja